Najnowsze wpisy


lis 05 2014 Znajdź trzy różnice
Komentarze: 26

czyli co robię (własnymi ręcami) w dni wolne od paniowania nauczycielkowania. ps: a nie potrzebuje tam kto tynkarki albo glazurniczki?

fanaberka : :
wrz 04 2014 Instalacje
Komentarze: 8

fanaberka : :
wrz 04 2014 Zaklinaczka
Komentarze: 7

fanaberka : :
cze 12 2014 Właśnie odkryłam że blogi wróciły
Komentarze: 9

fotki

Kiedy łąka przekwitnie - ciachnę ją kosą. Nauczyłam się kosić kosą, bo podobno na emeryturze będę musiała hodować kozę (Popielatka lubi ser).

Wróciłam niedawno z wycieczki szkolnej, na której zakochałam się w Segwayu. Jest żywcem wyjęty ze snów o lataniu. Porusza się bezszelestnie i słucha mowy ciała. Byłby idealny do pilnowania mojej kozy. 

fanaberka : :
lut 14 2012 Walentynki
Komentarze: 6
Z dzisiejszej kartkówki z gadów:



Co też z nich wyrośnie...
fanaberka : :
sty 26 2012 Słoninka
Komentarze: 6
Kulki się skończyły.
.

.
fanaberka : :
sty 22 2012 podszyt
Komentarze: 1

w za twardym lesie
z sękiem pod głową
strącony ze snu
krzyczysz z przerażenia

w głuchym pniu
kołacze się
mysz

fanaberka : :
sty 22 2012 Galeria
Komentarze: 4
fanaberka : :
sty 09 2012 święto
Komentarze: 2



W szczelinie nieba, nad otwartym paleniskiem wschodu, szeleszczą pospiesznie przydrożne jesiony. Nie ma czasu, trzeba się jakoś ogarnąć, otrząsnąć. A tu spada strąk, pęka pestka, drąży korę wiecznie głodny robak.

I nikogo, naprawdę nikogo nie obchodzi, że w tej rozgorzałej plątaninie chrustu z wolna prostuje się Menora. Rozkłada drewniane ramiona i czeka na ogień.

fanaberka : :
sty 08 2012 Kijek
Komentarze: 2

Kijek, który podnoszę z dna lasu, jest różdżką. Sypie się z niego srebrny szron. Nie wiem na pewno czy różdżka jest dla mnie. Nie znam zaklęć. Puk, puk - pukam głucho w omszony pień po świerku. Budzi się Chochlik i rzuca we mnie szyszką. Nie chciałabym przez przypadek przywołać Błędnicy i w nieskończoność włóczyć się z nią po grzęzawiskach.

Nie chcę różdżki. Ponadto srebrny pył już opadł i kijek staje się bardziej kosturem. Puk, puk - postukuję kosturem o ścieżkę. I nagle otwiera się przede mną polana borówek. Styczniowe, przejrzałe, przebarwione owoce mają mniej goryczy niż pod koniec lata.

Kijek gdzieś przepadł. Mam wolne ręce. Puk, puk.

.

...

*

fanaberka : :
gru 08 2011 Z Rejsu
Komentarze: 4

   

fanaberka : :
lip 23 2011 Po burzy
Komentarze: 7



Jak czysto. Ciemne moce, które od południa rwały w kościach, puchły w stawach, mrowiły, wzdychały: oh, jak ciężko i parno – zgęstniały, natarły na siebie, spadły z hukiem i wreszcie pochłonęła je ziemia.

Niebo jest spokojne. To czas Aniołów – spływają na obłoczkach i leżą gdzie popadnie: na zalanych pastwiskach, stygnących krowich plackach, na kolczastych miedzach, na kłujących źdźbłach żyta. Są tak nisko, że niemal dotykają życia.

Mogłabym dać się dotknąć, gdybym tylko zdołała wspiąć się na miedzę, obejść grzęzawisko i przedrzeć w ich stronę. Ale muszę zawrócić, jestem zbyt naga. Mam gołe nogi i odkryte ramiona, z których zmyłam offy, raidy, antymosquity. Nie mam niczego na swoją obronę . Jeżeli nie ucieknę – spętają mnie przytulie, skłuje suchy krwawnik, a meszki, gzy i komary wypiją moją krew.

fanaberka : :
lip 19 2011 Poszukiwacze skarbów
Komentarze: 4

....

fanaberka : :
lip 09 2011 Z pola
Komentarze: 4

Żyto wymiękło. Pustota niesie się po polach, w cekinach deszczu, w serpentynach strumyków pod miedzą. Chabrowa i rumiana. I lekka.

*


....

fanaberka : :
lip 03 2011 Przybyli ułani pod okienko
Komentarze: 3

Co śpiewają?

Bo jeden złośliwiec mówi, że:

Babcia umierała,
jeszcze się pytała:
czy na tamtym świecie
ułani będziecie?

*

*

fanaberka : :
cze 27 2011 Rekompensata
Komentarze: 2



....

Gienka wywieźli do Niemiec za okupacji. Nie wiedział gdzie był i nawet nie próbował się dowiedzieć. I popatrz, nie starał się wcale o odszkodowanie.

Za to Stasiek się postarał i dostał, chociaż w Niemczech nigdy nie był. Bo Stasiek ma od dziecka blizny po czyrakach. Pokazał plecy przed komisją, i - jak to Stasiek - udawał że był bity. I zrobił się na weterana.

No zobacz, mówią, że Wielgat był głupi, a Wikieł mądry. Obaj byli w Niemczech na robotach. Wielgat wystarał się o dokumenty, miał bardzo wysoką rentę, a Wikieł też nie wiedział gdzie był. Kałuski z Gruszczyna też był w Niemczech i też nie wiedział gdzie.

A z Kałuskim było tak, że po wojnie Niemiec napisał do niego list. Przyszedł z nim do mnie i do Danki. Danka umiała czytać po niemiecku, a ja dużo rozumiałem. Z listu wynikało, że ten Niemiec chciał się z nim spotkać w Szczecinie, coś mu dać, ale nie wiadomo było co. Podał adres, ale Kałuski nie pojechał.

I tak to jest z tą rekompensatą.

fanaberka : :
cze 14 2011 cyku bzyku
Komentarze: 2

jak to bzyka
tyka skrycie
w młodym życie
stare życie

fanaberka : :
maj 12 2011 Szadłowo
Komentarze: 6
Te kajzerki z Daniszewa to były smaaaczneeee.

I mnie szykowali na piekarza. Tylko Hankę mieli zamiar wykształcić. Ale skończyła siódmą klasę i wybuchła wojna. A po wojnie już miała 20 lat i się w Gieńku pijaczynie zakochała.

A rodzice Gieńka byli przyczyną śmierci jej ojca. Bo ojciec Hanki a pierszy mąż matki - też był pijakiem i chodził pić na Szadłowo. Zabrakło im wódki, to założyli konia i jazzdaaa na Daniszewo. Spadł z wozu i koło mu przeszło przez czaszkę. Matka została wdową z dwiema córkami – dwóch chłopców zmarło zaraz po urodzeniu. Tak że moja matka urodziła ośmioro dzieci.

Jak ojciec się zdecydował z tą wdową ożenić - to trochę była rodzina Dąbkowskich - notariusz sporządził opis gospodarstwa. Na gospodarstwo 20 hektarów, z ziemią pierwszej klasy, była 1 krowa, jeden koń, para prosiąt, parę kur. Bieda aż piszczała. Chłop tylko dzieci robił i za wódką latał, ziemia leżała odłogiem.

I tak się Hanka męczyła z tym pijakiem, bo gospodarstwo Gieńka było wielkie – 50 hektarów. Dlatego Niemcy ich wysiedlili, ale to już inna historia.


fanaberka : :
maj 11 2011 bara bara
Komentarze: 1


.
 

fanaberka : :
maj 09 2011 Exodus
Komentarze: 0

Larwa.

fanaberka : :