Archiwum 23 sierpnia 2008


sie 23 2008 na stopa
Komentarze: 0

Jak do Łochowa i na Mińsk - to mi pasuje. Motorek mi się zepsuł i jadę na stopa. Dojeżdżamy we trzech, z Siedlec do Jadowa, będzie ze sto kilometrów. Trzy lata tak jeździmy, a dzisiaj motorek nie zapalił. Zawsze palił. Podkłada się deskę pod spód, siada się we trzech i się jedzie. Jak się na budowie przerzuci ze trzy bloczki suporku - to się drogi do domu nie widzi eheh. Ten pośrodku ma sibi, wyszukuje gdzie jaka ścieżka. Ten z tyłu pilnuje, żeby nie spaść eheh. Patryk na zimę ma kupić toyotę. Żeby tak jeszcze Piotrek odebrał telefon. Ja jestem Wojtek. Mamy tam taką budkę na kółkach. Można się przespać jak się napijemy eheh. Dniówka 90 złotych, od ósmej do szóstej. Roboty nie brakuje, żeby tylko chcieć robić eheh.

 

Ile pani umalowała? 18 przęseł i dwie bramy? To dużo na dzień, zwłaszcza na kobietę.