Napisz do mnie!

ZaGGadaj do mnie!

Linki Kategorie Archiwum
haiku marcowe wczorajsze pośniegowe
15. marzec 2010 20:47:00

jak się stroszy jak puszy
w marcowym sadku
wczorajszy śnieg






Dodaj swój komentarz (0)

imieniny
12. marzec 2010 20:49:00

takie, jakie zawsze chciałam mieć: z nogami na biurku, z Popielatką na skypie i dwiema butelkami wina: Popielatka pije wino afrykańskie, które kupiła mi w prezencie imieninowym, ja piję trzyletniego japcoka, przygotowanego na imprezę z Popielatką. I czytamy wiersze i o nich rozmawiamy.


A jutro się spotkamy na wsi u Taty. Upierzemy firanki i odkurzymy dywany. Pogadamy o facetach.
Pieką Cię uszy?
No!
 



Dodaj swój komentarz (3)

hai
07. marzec 2010 22:03:00

przechodniu w czerni
spójrz w moje okno
a podniosę rękę



Dodaj swój komentarz (0)

phantom
04. marzec 2010 15:49:00

człowiek se przypomina że ma jajniki



zarośnięty blondyn - to zawsze był mój typ



Dodaj swój komentarz (0)

zbaw planetę siusiaj w kąpieli
01. marzec 2010 22:46:00




Cholera, znowu rąbnęli sławojkę...

ekolog



Dodaj swój komentarz (1)

droga
26. luty 2010 23:01:00

Nie ma innej drogi. Przecieram ją jak wszyscy, którzy szli tędy przede mną: pies duży, pies mały, amator nordic walking, chłopiec, sarna, (chyba) Yeti.

Odeszłam za daleko, nie zdążę przed zmrokiem. Przede mną latarnia, księżyc, a może błędny ognik. Jedyne światło, które mogłoby być blisko – wyświetlacz telefonu - zostało w domu.

Więc idę: czasem śmiało jak wytrawna piechurka, która zna dobrze drogę i jej kres, a czasem jak owieczka kreśląca błędne koła, zanim ją zmieni w kamień szary, kamienny śnieg.

droga



Dodaj swój komentarz (2)

Z cyklu: Muzyka sfer. Olé
22. luty 2010 16:09:00

sikor

Hej ptaszyno daj się skusić
Tańczę solo śpiewam cienko
Rusz się zanim śniegi ruszą
Eviva el Flamenco

Ya he ya he ya la he
Moje serce śpiewa sol
Ya he ya he ya la he
Eviva el amor



Dodaj swój komentarz (0)

na nowy początek
20. luty 2010 22:09:00

słonecznik na puszek
len na lśniące piórka
słoninka na poszum skrzydełek
i brzuszek

na pościeli z patyków
nakrapiane jajko

ciałko pełne strumyków
duszek
żółtko białko

sikorka


Dodaj swój komentarz (2)

Z cyklu: Muzyka sfer. Lepszy Sikor w realu niż Kukuł na portalu
18. luty 2010 20:39:00

Pewna niezależna Sikorka Czubatka
nie przyjęła robaczka ni treli od Bogatka.
Chciała ptaszka co kuku
robił na Facebooku
i została zrobiona w jajo (kurcze - wpadka!)


nieśmiały jak na zwiastuna przystało:

 

 

 



Dodaj swój komentarz (0)

Z cyklu: Ładny ptaszek. Pestka
14. luty 2010 21:59:00

nawet pestka
pęka w uścisku
grubodzioba

 



Dodaj swój komentarz (1)

Duża pupa i masywne uda są dobre dla zdrowia
12. styczeń 2010 20:55:00

pod warunkiem że brzuch pozostaje szczupły.

A tutaj tryska wiarygodne źródło.

Ekhm...
Zawsze wiedziałam że jestem okazem. Zdrowia ofkoz.

Ps.
60 kilo! Matko Święta!

Dodaj swój komentarz (4)

haiku
12. styczeń 2010 20:53:00

inspirowane Issą i Cieciem ze starej dobrej dzielnicy

płatek za płatkiem
śnieg pachnie chryzantemą
cieć go olewa



Dodaj swój komentarz (0)

Z cyklu: Chłopcy z Albatrosa
08. styczeń 2010 10:10:00

czyli Limeryk dla rozgrzewki o bałwanie bez nosa (bez marchewki) 

Bałwan z Majdanu - stary leser
wybrał się z rana pekaesem
na plotki
na Błotki
i nie wrócił - ugrzązł z kretesem.



Dodaj swój komentarz (2)

Z cyklu: gacie na wacie
15. grudzień 2009 18:41:00

komitet powitalny [haiku]

zima powraca!
na stacji tylko bałwan
bez kalesonów



Dodaj swój komentarz (3)

anomalie po godowe
08. grudzień 2009 22:10:00

i gdzie ta zima?
na rozmiękłym zagonie
kiełki gwiazd



Dodaj swój komentarz (4)

Otwarcie
08. grudzień 2009 21:08:00

Szmery
szuranie
snop światła na schodach
szepty
plaśnięcie drzwi ginących w mroku

Pan Jurek zamknął oczy

Dodaj swój komentarz (1)

plum plum plum
03. grudzień 2009 00:36:00

kolejny grudzień zastał fanaberkę
z palcem zanurzonym w obrączce na wodzie
gmerającym w norce 

gdyby w ręce obie chwycić małe życie
co zbiegło do kory
i potrząsa drzewem z siłą nie dość własną 

zdarzyło się spotkać ale nie na tyle
by można było polegać na sobie 

unieść dłoń
tak jak do pofruwania we śnie
i rozskubać słomkę i rozsiać po wodzie 

w sen schodzi i znika mała nieobecność
za kroplą kropelka i grudka po grudzie

 



Dodaj swój komentarz (1)

z głuszy
29. listopad 2009 17:21:00

pompa w głuszy - cud
dar losu dla spragnionych
zbieraczy złomu






Dodaj swój komentarz (2)

Mysz
23. listopad 2009 20:34:00

Mój letni pokój na wsi pachniał lakierem i mysimi bobkami, rozsypanymi po szufladach komody. Mysz wyczyściła okna strychu z pająków i zaschniętych much, odwiedziła mysie kątki, wykopała z mysiej norki ultradźwiękowy odstraszasz na gryzonie i opuściła wrogi, najeżony pułapkami i pazurami Kici dom.

Tata spędził łykend w Warszawie. Świętował rocznicę, której on sam nie doczekał – pięćdziesięciolecie małżeństwa najmłodszego brata. Podobno było wesoło i rodzinnie, ale Warszawa tak go zmęczyła, że chciał wracać do domu nazajutrz, pierwszym porannym autobusem. Na szczęście zaspał i wrócił następnym, popołudniowym.

Kicia przywitała go w furtce saltem, przeraźliwym miauczeniem i żonglerką z użyciem nadgryzionej myszy.

Mam nadzieję, że to była inna mysz.

 



Dodaj swój komentarz (0)

Кусa дама
11. listopad 2009 02:00:00

Кусa дама czyli How to quickly make.

kusa dama

I jeszcze jeden fajny środeczek - wszystko według instrukcji.







Dodaj swój komentarz (0)