Napisz do mnie!

ZaGGadaj do mnie!

Linki Kategorie Archiwum
Duża pupa i masywne uda są dobre dla zdrowia
12. styczeń 2010 20:55:00

pod warunkiem że brzuch pozostaje szczupły.

A tutaj tryska wiarygodne źródło.

Ekhm...
Zawsze wiedziałam że jestem okazem. Zdrowia ofkoz.

Ps.
60 kilo! Matko Święta!

Dodaj swój komentarz (5)

haiku
12. styczeń 2010 20:53:00

inspirowane Issą i Cieciem ze starej dobrej dzielnicy

płatek za płatkiem
śnieg pachnie chryzantemą
cieć go olewa



Dodaj swój komentarz (0)

Z cyklu: Chłopcy z Albatrosa
08. styczeń 2010 10:10:00

czyli Limeryk dla rozgrzewki o bałwanie bez nosa (bez marchewki) 

Bałwan z Majdanu - stary leser
wybrał się z rana pekaesem
na plotki
na Błotki
i nie wrócił - ugrzązł z kretesem.



Dodaj swój komentarz (2)

Z cyklu: gacie na wacie
15. grudzień 2009 18:41:00

komitet powitalny [haiku]

zima powraca!
na stacji tylko bałwan
bez kalesonów



Dodaj swój komentarz (3)

anomalie po godowe
08. grudzień 2009 22:10:00

i gdzie ta zima?
na rozmiękłym zagonie
kiełki gwiazd



Dodaj swój komentarz (4)

Otwarcie
08. grudzień 2009 21:08:00

Szmery
szuranie
snop światła na schodach
szepty
plaśnięcie drzwi ginących w mroku

Pan Jurek zamknął oczy

Dodaj swój komentarz (1)

plum plum plum
03. grudzień 2009 00:36:00

kolejny grudzień zastał fanaberkę
z palcem zanurzonym w obrączce na wodzie
gmerającym w norce 

gdyby w ręce obie chwycić małe życie
co zbiegło do kory
i potrząsa drzewem z siłą nie dość własną 

zdarzyło się spotkać ale nie na tyle
by można było polegać na sobie 

unieść dłoń
tak jak do pofruwania we śnie
i rozskubać słomkę i rozsiać po wodzie 

w sen schodzi i znika mała nieobecność
za kroplą kropelka i grudka po grudzie

 



Dodaj swój komentarz (1)

z głuszy
29. listopad 2009 17:21:00

pompa w głuszy - cud
dar losu dla spragnionych
zbieraczy złomu






Dodaj swój komentarz (2)

Mysz
23. listopad 2009 20:34:00

Mój letni pokój na wsi pachniał lakierem i mysimi bobkami, rozsypanymi po szufladach komody. Mysz wyczyściła okna strychu z pająków i zaschniętych much, odwiedziła mysie kątki, wykopała z mysiej norki ultradźwiękowy odstraszasz na gryzonie i opuściła wrogi, najeżony pułapkami i pazurami Kici dom.

Tata spędził łykend w Warszawie. Świętował rocznicę, której on sam nie doczekał – pięćdziesięciolecie małżeństwa najmłodszego brata. Podobno było wesoło i rodzinnie, ale Warszawa tak go zmęczyła, że chciał wracać do domu nazajutrz, pierwszym porannym autobusem. Na szczęście zaspał i wrócił następnym, popołudniowym.

Kicia przywitała go w furtce saltem, przeraźliwym miauczeniem i żonglerką z użyciem nadgryzionej myszy.

Mam nadzieję, że to była inna mysz.

 



Dodaj swój komentarz (0)

Кусa дама
11. listopad 2009 02:00:00

Кусa дама czyli How to quickly make.

kusa dama

I jeszcze jeden fajny środeczek - wszystko według instrukcji.







Dodaj swój komentarz (0)

Koty za płoty
10. listopad 2009 20:54:00

„Połowiczne sukcesy nie przestają być sukcesami” - Jerzy Urban 

Miała być choinka, ale chyba poprzestanę na gwiazdce...

Skończyłam "Marsz Polonia" Pilcha;)



Dodaj swój komentarz (0)

B oryga mi !
09. listopad 2009 18:14:00

Pewien Papier Pakowy rodem z Warzywniaka
podejrzał u Wuszy zabójczego ptaka.
Z wrażenia oniemiał,
gniótł się, skręcał, ściemniał,
aż stał się kłębkiem nerwów. Pokraka!




Dodaj swój komentarz (0)

Z oka
08. listopad 2009 22:14:00

Świat pożółkł. A ja znowu czuję
tę późną lekkość, prawdziwy odpoczynek.
w pułapce ciszy, w dokładnym środku
pomiędzy pamięcią a urojeniem.

Trzeba iść. I nie ma potrzeby by wracać.



Dodaj swój komentarz (1)

O korzeniu
08. listopad 2009 21:59:00

Korzeń przed głęboką i spokojną wodą.
Po nim chmury, dwa ptaki, po nich
mały samolot. Skrzydła, niebo i w ogóle.

Jesteśmy razem. Każde osobno.



Dodaj swój komentarz (1)

O tym jak w deszcz i wieter puściłam się w eter
24. październik 2009 22:18:00

Wyróżnienie w konkursie jednego wiersza zdobyła Fanaberia.
Ekhm.


Dodaj swój komentarz (0)

Z cyklu: Muzyka sfer. Dyskoteka dorosłego człowieka.
15. październik 2009 07:31:00

Moja droga ja cze kocha



Pieszo czy rowerem?



Dodaj swój komentarz (4)

Goło i wesoło
07. październik 2009 19:59:00

Zespół taneczny prowadzę od września – a pierwszy występ już we wtorek, na Dzień Nauczyciela. Mało czasu, ale już widzę, że damy radę. Dzisiaj była pierwsza próba z muzyką, przy której ostatecznie będziemy występować. Zdecydowałam się na Sash Equador ze względu na wyrazisty rytm i nie za ostre tempo. Cieszę się, bo widzę, że wreszcie poczuli układ. Jest dosyć trudny, sprężysty, sportowy, z elementami boksu i sumo. I żadnego teledyskowego kręcenia tyłkiami. Dzisiaj w sklepie z odzieżą roboczą kupiłam im białe, płócienne rękawiczki. Jak się które pomyli – będzie widać jak na dłoni ;) 

Prowadzę zespół w ramach darmowej, obowiązkowej, dodatkowej pracy z dziećmi. Etat mam goły – jakby ktoś pytał.



Dodaj swój komentarz (1)

Centralne ogrzewanie
27. wrzesień 2009 20:34:00

Ciepło. Palimy w piecu: połamany trzonek, pęknięta szufladka, worek trocin i kory. Robal wyciągnął z przepastnej komórki para-dżinsowe spodenki na szelkach, z miejscem na pieluchę, ocieplane watoliną, które w innym życiu uszyłam dla Iwci. Perfekcyjny krój i wykonanie. Trochę znoszone. Chciałam je wrzucić do paleniska, ale Robal był szybszy i chyba ocalały.
 
Za oknem pół księżyca i majestatyczny, rozświetlony samolot. Gdyby Agatka jeszcze tu była, gdyby właśnie nie pędziła autostradą na zachód, do domu, mogłaby go zobaczyć i powiedzieć: „O o”.

 



Dodaj swój komentarz (2)

Świeża notka
25. wrzesień 2009 21:16:00

Piątek. Robal wstał o świcie i pojechał na targ tylko po to, żeby ulec słabości do wielkiej kapuścianej głowy.

No i teraz mamy (w pełnych garnkach i brzuchach) gołąbki w świeżych, gruntowych pomidorach i kapustę ze świeżymi grzybami, o takimi:

 



  PS:

Zdjęcie nie całkiem świeże - aparat znowu popsuty.

Powietrze całkiem nieświeże (za sprawą garnków, żeby nie było!;).



Dodaj swój komentarz (1)

*
21. wrzesień 2009 20:35:00

- A jeżeli nie przyjdzie?
- Przyjdzie.



Dodaj swój komentarz (5)