Jesteś w kategorii "poetka"
15. marzec 2010 20:47:00
jak się stroszy jak puszy
w marcowym sadku
wczorajszy śnieg

Dodaj swój komentarz (0)
07. marzec 2010 22:03:00
przechodniu w czerni
spójrz w moje okno
a podniosę rękę

Dodaj swój komentarz (0)
22. luty 2010 16:09:00

Hej ptaszyno daj się skusić
Tańczę solo śpiewam cienko
Rusz się zanim śniegi ruszą
Eviva el Flamenco
Ya he ya he ya la he
Moje serce śpiewa sol
Ya he ya he ya la he
Eviva el amor
Dodaj swój komentarz (0)
20. luty 2010 22:09:00
słonecznik na puszek
len na lśniące piórka
słoninka na poszum skrzydełek
i brzuszek
na pościeli z patyków
nakrapiane jajko
ciałko pełne strumyków
duszek
żółtko białko

Dodaj swój komentarz (2)
18. luty 2010 20:39:00
Pewna niezależna Sikorka Czubatka
nie przyjęła robaczka ni treli od Bogatka.
Chciała ptaszka co kuku
robił na Facebooku
i została zrobiona w jajo (kurcze - wpadka!)
nieśmiały jak na zwiastuna przystało:
Dodaj swój komentarz (0)
14. luty 2010 21:59:00

nawet pestka
pęka w uścisku
grubodzioba
Dodaj swój komentarz (1)
12. styczeń 2010 20:53:00
inspirowane Issą i Cieciem ze starej dobrej dzielnicy
płatek za płatkiem
śnieg pachnie chryzantemą
cieć go olewa
Dodaj swój komentarz (0)
08. styczeń 2010 10:10:00
czyli Limeryk dla rozgrzewki o bałwanie bez nosa (bez marchewki)
Bałwan z Majdanu - stary leser
wybrał się z rana pekaesem
na plotki
na Błotki
i nie wrócił - ugrzązł z kretesem.
Dodaj swój komentarz (2)
15. grudzień 2009 18:41:00
komitet powitalny [haiku]
zima powraca!
na stacji tylko bałwan
bez kalesonów
Dodaj swój komentarz (3)
08. grudzień 2009 22:10:00
i gdzie ta zima?
na rozmiękłym zagonie
kiełki gwiazd
Dodaj swój komentarz (4)
08. grudzień 2009 21:08:00
Szmery
szuranie
snop światła na schodach
szepty
plaśnięcie drzwi ginących w mroku
Pan Jurek zamknął oczy
Dodaj swój komentarz (1)
03. grudzień 2009 00:36:00
kolejny grudzień zastał fanaberkę
z palcem zanurzonym w obrączce na wodzie
gmerającym w norce
gdyby w ręce obie chwycić małe życie
co zbiegło do kory
i potrząsa drzewem z siłą nie dość własną
zdarzyło się spotkać ale nie na tyle
by można było polegać na sobie
unieść dłoń
tak jak do pofruwania we śnie
i rozskubać słomkę i rozsiać po wodzie
w sen schodzi i znika mała nieobecność
za kroplą kropelka i grudka po grudzie
Dodaj swój komentarz (1)
29. listopad 2009 17:21:00
pompa w głuszy - cud
dar losu dla spragnionych
zbieraczy złomu

Dodaj swój komentarz (2)
09. listopad 2009 18:14:00
Pewien Papier Pakowy rodem z Warzywniaka
podejrzał u Wuszy zabójczego ptaka.
Z wrażenia oniemiał,
gniótł się, skręcał, ściemniał,
aż stał się kłębkiem nerwów. Pokraka!

Dodaj swój komentarz (0)
08. listopad 2009 22:14:00
Świat pożółkł. A ja znowu czuję
tę późną lekkość, prawdziwy odpoczynek.
w pułapce ciszy, w dokładnym środku
pomiędzy pamięcią a urojeniem.
Trzeba iść. I nie ma potrzeby by wracać.
Dodaj swój komentarz (1)
08. listopad 2009 21:59:00
Korzeń przed głęboką i spokojną wodą.
Po nim chmury, dwa ptaki, po nich
mały samolot. Skrzydła, niebo i w ogóle.
Jesteśmy razem. Każde osobno.

Dodaj swój komentarz (1)
24. październik 2009 22:18:00
Wyróżnienie w konkursie jednego wiersza zdobyła Fanaberia.
Ekhm.
Dodaj swój komentarz (0)
18. lipiec 2009 11:18:00
Świt, czwarta trzydzieści. Budzą się żurawie, a każdy ich krzyk jest linką, ostrą żyłką, która drąży powietrze i patroluje wieś. Jestem bezpieczna, szczelna - przyjęłam szczepionkę, ale dla pewności otulam się szlafrokiem i podciągam chronione papuciami stopy. Wystarczy pęknięcie, odcisk, martwy płatek naskórka, a nić zahaczy się, szarpnie i ściągnie mnie z balkonu.
A może zejść i odsłonić skórę. Pozwolić się prowadzić labiryntem pól, rozgarniając mgłę, depcząc krwawnik i maki. Dotrzeć do serca tych mokradeł, gdzie wielki ptak założył swoje gniazdo. Może zobaczyć pisklę i śmiertelnie wystraszyć. Może wrócić.
Dodaj swój komentarz (0)
11. lipiec 2009 08:52:00
W płytkim śnie, stojące na parapecie pudełko z filmem - żyje.
Mężczyzna, który niepostrzeżenie pojawia się obok, dostrzega pulsujące niecierpliwie wieko. Uchyla je, bierze twardą kliszę w ciepłe, szybkie palce i dokleja kadr.
Dodaj swój komentarz (3)
16. czerwiec 2009 20:36:00
Pewna liszka spod Strachówki
narzekała na posuwki.
Cóż, kochanie
- jedwab, spanie
i dostaniesz skrzydła. Nówki!
*posuwki - dodatkowe odnóża odwłokowe u gąsienic motyli.
Dodaj swój komentarz (0)
