Jesteś w archiwum mojego bloga - kwiecień 2006
27. kwiecień 2006 00:48:00
Podzieliliśmy się drzewami: para grzywaczy zagnieździła się na dużym orzechu, a my pod małym, z plastikowym łóżkiem i stolikiem do kawy. Drzewa ciągną soki, słychać jak woda prze w górę i wypełnia naczynia, a ogród brzmi pykaniem, przypominającym łamanie chrustu, albo strzelanie iskier z ogniska. Łatwo zasnąć w ciemności, pod ciepłym śpiworem, gdy widzi się tylko niebo, ale to jeszcze nie ta pora roku, dziś jeszcze kołdra i sufit, dobranoc :-)
Dodaj swój komentarz (14)
25. kwiecień 2006 22:03:00
Nic się dzisiaj nie wydarzyło, prócz ulewy siekącej w mocnym, pomarańczowym słońcu i burzy z jednym piorunem. Kwitną bratki samosiejki, praprawnuki tych, które kiedyś dostałam od Mamy. Trochę zdziczały, mimo starannej uprawy, ale to jedna z dwóch pamiątek po Niej. Mają tę przewagę nad czarnym kapeluszem, że są niebieskie, białobrzegie i chyba niezniszczalne.
Wiosna w pełni, a jesienią spełni się moje marzenie o pracy na jednym, gołym etacie – jedno z nielicznych i marzeń i spełnień.
Dodaj swój komentarz (5)
21. kwiecień 2006 21:50:00
lustro sadzawki
upstrzone żabim skrzekiem
marszczy się chmura
Dodaj swój komentarz (15)
21. kwiecień 2006 00:14:00
Tynk zwietrzał i odpadł razem z dzikim winem, odsłaniając szpetny, graniczny mur. Szkoda, bo kos już plótł tam gniazdo, a teraz je porzucił, prawie gotowe, jeszcze bez jajek, z jasnym (?!) piórkiem w środku. Gdy „kiedyś” ukorzeniałam te pnącza z sadzonek zdobytych „gdzieś tam”, wyobrażałam sobie zieloną ścianę w kącie ogrodu. Nie mogłam wiedzieć ani o kruchości muru, ani o kosie, ani o tym wszystkim.
Dodaj swój komentarz (4)
20. kwiecień 2006 06:50:00
Posiadłam na własność kawałek wydmy. Pustynny ten mój ogród.
Dodaj swój komentarz (7)
18. kwiecień 2006 01:23:00
Wiosenne kwiatki, błyszczący żuczek i czerwone grzyby.
Ps. Grzyby, grzyby :-) Wyglądają z daleka jak listki skruszonego plastiku. A dla niedowiarków zdjęcie sprzed 2 lat
:-)
Dodaj swój komentarz (12)
12. kwiecień 2006 23:33:00
Życzę Państwu Wesołych Świąt :-)
Ps.
(i uważajcie na brzuchy
łakomczuchy)
:-)
Dodaj swój komentarz (12)
11. kwiecień 2006 22:19:00
Napisałam wiersz, był niebrzydki, a potem gwałtownie wyładniał ;-). Leży sobie cicho w warsztacie i nadal ładnieje :-)
nad dachami mrugają wielkie oczy kotów
nad dachami mrugają wielkie oczy kotów
nie większe niż plamki na szybie
zostawione przez pająka
jak kule gęstego żaru
w pustym polu
ani ciepłym ani zimnym
ktoś mógł zmyślić to niebo?
może lepiej odkryć siebie
zamruczeć po kociemu
leniwie przegiąć grzbiet
nabrać sił by marzyć
a potem spełniać kolejne toasty
w zapachu spłowiałej bawełny
oddawać się w dobre ręce
wróżek - pijanych Kasandr
patrzeć jak ktoś inny
w naszym paszporcie
podbija świat
Dnia: 2006-04-09 23:03:52, napisał(a): Fanaberka
Fanaberka
Dodaj swój komentarz (12)
10. kwiecień 2006 23:52:00
dłuży się przedwiośnie
w zeszłorocznych trawach
wolne ptaki
;-)))
Dodaj swój komentarz (5)
09. kwiecień 2006 19:33:00
między miękkim ciałem
a siodełkiem roweru
piasek Suchary
:-)))
Dodaj swój komentarz (15)
03. kwiecień 2006 18:54:00
wezbrana struga
pękate żaby skaczą
z szosy do nieba
Dodaj swój komentarz (9)
01. kwiecień 2006 23:14:00
osa w tramwaju
najlepsze wyjście – packa
z Życia Warszawy
Dodaj swój komentarz (5)
